Sport pełny magii
Jeździectwo kształtuje charakter, uczy pokory, słuchania tego drugiego,
wzmacnia więzi, sprawia, że jesteśmy bardziej empatyczni. To sport, czy
forma spędzania wolnego czasu, która, jak się spodoba, powoduje że
zakochujemy się bez reszty. Jazda konna angażuje wszystkie zmysły i przez to uwrażliwia na otoczenie. Jeździec odbiera je poprzez dotyk, zapach, ciepło, a nawet smak.
Jeździectwo to nie tylko sport, ale też forma aktywności fizycznej,
którą można uprawiać w każdym wieku. Na konia można z powodzeniem
wsadzić już 3-letnie dziecko. Nigdy nie jest też za późno, żeby
spróbować swoich sił w siodle.
Należy jednak pamiętać, że niezależnie od wieku, w którym zdecydujemy
się na jeździectwo, warto sprawdzić, czy nie mamy ku temu żadnych
przeciwwskazań, np. alergii na końską sierść czy poważnych schorzeń
kręgosłupa i bioder.
Podczas jazdy konnej uruchamiamy inne partie mięśni niż na co dzień i
musimy pamiętać o tym, żeby dawkować wysiłek stopniowo. Następnego dnia
na pewno będziecie odczuwać efekty pierwszej lekcji.
Jak zacząć
Poza dobrymi chęciami na początek wystarczą Ci wygodne spodnie, buty z
płaską podeszwą i kask, który można wypożyczyć w każdej szkółce
jeździeckiej. Należy też znaleźć odpowiednią stajnię, świadczącą usługi
nauki jazdy konnej pod okiem wykwalifikowanego instruktora z
uprawnieniami wydanymi przez Polski Związek Jeździecki. I nie obawiaj
się, że jesteś za stary lub Twoje dziecko jeszcze za małe.
Naukę jazdy konnej może podjąć niemal każdy, niezależnie od wieku.
Swoich sił w siodle może spróbować już 3 – letnie dziecko. Ograniczeniem
może być alergia na sierść końską, czy poważniejsze schorzenia kręgosłupa lub bioder.
Naukę jazdy konnej zaczynamy od jazdy na lonży w stępie. Później
przychodzi czas na samodzielne kierowanie koniem, naukę kłusa, galopu,
aż wreszcie samodzielny wyjazd w teren, czyli wycieczkę do lasu, która
daje chyba najwięcej satysfakcji. Nauka jazdy konnej, to nie tylko
zdobywanie umiejętności powodowania koniem. To także zdobywanie wiedzy
na temat zachowania koni.
Jazda konno – pasja na całe życie
Jak wpływa na człowieka regularna jazda konna?
1. Poprawia samopoczucie. To zasługa dwóch czynników:
interakcji ze zwierzęciem – nieczęstej w innych sportach – oraz częstego
i długiego przebywania na świeżym powietrzu. To drugie dodatkowo
wzmacnia układ odpornościowy i dotlenia mózg.
2. Wzmaga wydzielanie endorfin – hormonów szczęścia. Te
naturalne substancje pokrewne morfinie powstają w mózgu podczas
długotrwałego, ciągłego wysiłku fizycznego, aby zwiększyć wytrzymałość i
wydolność organizmu.
Ponad 80 procent respondentów w badaniu brytyjskim
relacjonowało, że dzięki hipice czują się zrelaksowani, szczęśliwi i
wolni od trosk.
3. Zmniejsza ryzyko chorób serca. Jak dowodzi
opracowanie University of Brighton i Plumpton College, zarówno jazda
konna (przede wszystkim kłus), jak i wszelkie czynności wykonywane w
stajni to najzdrowszy rodzaj wysiłku o umiarkowanej intensywności,
pozwalający utrzymać układ krążenia w dobrej kondycji.
4. Poprawia koordynację ruchów i napięcie mięśniowe. To
nabiera szczególnego znaczenia z upływem czasu, bo pozwala zmniejszyć
ryzyko upadków tak niebezpiecznych dla osób starszych. Hipoterapia dla
osób niedowidzących lub niewidzących poprawiała koordynację ich ruchów,
refleks i pewność siebie.
5. Wzmacnia mięśnie. U jeźdźca szczególnie intensywnie
pracują nie tylko uda i łydki, ale również górne partie mięśni, co
pomaga wzmocnić i wyszczuplić sylwetkę. Jazda konna jest zalecana przez
lekarzy dla poprawy postawy, wzmocnienia mięśni grzbietu i kręgosłupa.
6. Pomaga utrzymać wagę. Godzina jazdy konnej pozwala
spalić 300-650 kcal (w zależności od intensywności ćwiczeń). Nie bez
znaczenia jest też kolejna godzina w ruchu – oporządzenie i
wyczyszczenie konia oraz posprzątanie stajni.
7. Poprawia trawienie i pobudza pracę wątroby, działając
podobnie jak długi spacer, tak zalecany zwłaszcza po obfitym posiłku,
bo umiarkowany ruch całego ciała poprawia ukrwienie narządów
wewnętrznych. To jeden z ważnych powodów, dla których hipoterapia jest
zalecana osobom jeżdżącym na wózkach.
8. Łagodzi bóle miesiączkowe i zmniejsza napięcie
przedmiesiączkowe. Dziewczyny jeżdżące konno dużo pracują miednicą, jest
ona ruchliwa, dokrwiona, dobrze rozciągnięta, a macica i jej okolice są
dobrze ukrwione, odżywione. Podobny efekt można osiągnąć i bez konia –
ćwicząc hula-hoop, taniec brzucha albo kręcenie kółek na piłce.
9. Zapewnia długą karierę. W odróżnieniu od znakomitej
większości innych sportów jazdę konną można z powodzeniem uprawiać do
późnej starości. Najlepsi jeźdźcy na świecie to osoby, które mają 50-60
lat. Ten sport wymaga bardzo dużego doświadczenia i obycia z koniem,
więc z każdym rokiem zawodnik ma coraz większe – a nie coraz mniejsze –
szanse na podium.
Najstarszą uczestniczką igrzysk olimpijskich była Lorna
Johnstone z Wielkiej Brytanii. W 1972 r., mając 70 lat, uzyskała 12.
lokatę w ujeżdżeniu. Jednym z najstarszych zawodników jest Japończyk
Hiroshi Hoketsu. Po raz pierwszy wystartował na igrzyskach olimpijskich w
konkursie skoków, gdy miał 23 lata. Potem odszedł z zawodowego sportu,
zrobił doktorat, zajął się karierą naukową i rozkręcił własny biznes. Po
przejściu na emeryturę powrócił do jeździectwa i już dwukrotnie
zakwalifikował się do składu olimpijskiego w kategorii ujeżdżenia.
Startował w Pekinie w 2008 r. i w Londynie w 2012. Nie ogłosił końca
kariery. – Kiedy zająłem się ujeżdżeniem, pomyślałem, że to znacznie
bardziej interesujące niż skoki przez przeszkody. Trzeba o wiele więcej
wysiłku, żeby dobrze wytrenować konia, a do tego trzeba znacznie więcej
myśleć – mówi.
10. Rozwija wrażliwość, intuicję i empatię, bo ze
zwierzęciem nie można porozumiewać się słowami. Rozwija zmysł
obserwacji. Wymaga refleksu, czujności i szybkiego podejmowania decyzji.
Jest to więc rozrywka nie tylko fizyczna, ale też intelektualna.
11. Wzmacnia poczucie samodzielności, niezależności i odpowiedzialności. W tym sporcie jest się odpowiedzialnym za dwoje – za siebie i swojego zwierzęcego partnera.
12. Uczy cierpliwości. Zwłaszcza jeśli koń jest z tych, które lubią mieć swoje zdanie.
13. Leczy. Już starożytni zauważyli, że żołnierze
poturbowani w walce szybciej wracają do zdrowia, jeśli do obozu wiezieni
są na oklep na końskim grzbiecie. Dziś hipoterapię zaleca się w walce z
dziesiątkami chorób i przypadłości, m.in. ADHD, autyzmem, urazowym
uszkodzeniem mózgu, urazami rdzenia kręgowego, porażeniem mózgowym,
rozszczepieniem kręgosłupa, udarem, stwardnieniem rozsianym, dystrofią
mięśniową, po amputacjach, przy deficytach poznawczych, upośledzeniu
umysłowym, problemach z uczeniem się, zaburzeniach mowy, słuchu czy
widzenia, przy kłopotach emocjonalnych, w terapii uzależnień i w terapii
stresu pourazowego.
The Journey Begins
Thanks for joining me!
Good company in a journey makes the way seem shorter. — Izaak Walton


